Strony

sobota, 24 stycznia 2015

DIY - ala hybryda

Hej, pierwszy miesiąc nowego roku już prawie za nami. Mi miną on nawet tragicznie ,ponieważ dwa razy w tym miesiącu  chorowałam, trzeba było jeszcze poprawiać oceny..Mam nadziej luty będzie  lepszy.  W zasadzie to  mam teraz dwa tygodnie wolnego postanowiłam, że zacznę w końcu realizować swoje postanowienia, Postaram, się, też bardziej zająć się blogiem i napisać dla Was więcej ciekawych postów. Dziś będzie DIY czyli zrób to sama.
Pewnie czasami macie tak jak ja,że nie macie cierpliwości czy czasu. Chciałam zrobić sobie paznokcie hybrydowe, ponieważ bardzo mi się podobają. Oczywiście stwierdziłam, że popsuje sobie tylko nerwy jak i wydam pieniędzy. Jeżeli nie wiesz to hybryda jest to metoda stylizacji paznokci. Pokarzę Wam dzisiaj jak zrobić ala hybrydę szybciej i taniej. Będą ci potrzebne do tego w zasadzie jedna rzecz zestaw pisaków do paznokci (z tego co się orientuję to są dostępne na allegro),jeżeli chcesz to jeszcze lakier bezbarwny lub brokatowy.
Jak to zrobić...
- nakładasz dokładnie jedną warstwę lakieru (pisaków)
- następnie nakładasz dokładnie drugą warstwę lakieru (pisaków)
- robisz wzorki na paznokciach lub nakładasz jedną warstwę lakieru brokatowego*
- * następnie nakładasz drugą warstwę lakieru brokatowego
Flamastry Hot Designs
lakier NAIL POLISH H&M
Flamastry zaczęły mi odpadać po trzech dniach. Według mnie to długo,ponieważ normalny lakier zaczyna mi się odpryskiwać nawet zaraz po malowaniu. Lakier firmy  NAIL POLISH H&M jet do tej pory najlepszym jakim posiadam. Z tego co pamiętam to odpryskiwał mi po czterech dniach. To był dopiero drugi post z serii DIY na moim blogu. Jeżeli nie widziałaś poprzedniego DIY ombre w domu to zostawiam link i do zobaczenia

















poniedziałek, 5 stycznia 2015

Aleksandra


Cześć! Jestem Aleksandra z bloga jestem Aleksadra (o zgrozo!). Postanowiłyśmy z Natalią wymienić się na posty. Trochę szalone, prawda? W skrócie postaram Wam się trochę przedstawić przez odpowiadanie na pytania z TMI tag. Może chociaż w malutkim stopniu czymś Was zainteresuję!

1. Czy kiedykolwiek byłaś zakochana?
Oczywiście, że tak. Wciąż nawet jestem!

2. Czy kiedykolwiek miałaś straszne zerwanie?
Jestem z moim pierwszym chłopakiem od 2 lat i 3 miesięcy, nie zamierzamy jeszcze zrywać. Chyba, że o czymś nie wiem...

3. Ile masz wzrostu?
Całe 168,5cm. Trzymajcie kciuki, bo brakuje mi tylko 1,5cm i osiągnę w końcu swój cel!

4. Ile ważysz?
To dane poufne!

5. Czy masz tatuaż?
Nie i nie planuję.

6. Czy masz jakiś piercing?
Nie mam nawet przekłutych uszu! Rzadko się to zdarza, prawda?

7. Jaką parę filmową/serialową shipujesz?
Nie "shipuję" nikogo, sorry not sorry!

8. Ulubiony program/serial?
The Walking Dead, Dexter, American Horror Story, Pretty Little Liars. Nie mogę się zdecydować!

9. Ulubione zespoły?
MGMT, Panama Wedding, CHVRCHES, Foals, The Kooks, Artic Monkeys. Pewnie jest jeszcze masa innych, ale to jedyne, które pierwsze przyszły mi na myśl.

10. Czego Ci brakuje?
W tym momencie? Niczego. Uważam się za nade szczęśliwą osobę.

11. Ulubiona piosenka?
I to jest właśnie najtrudniejsze pytanie! Nigdy chyba na nie nie odpowiem, jestem za mało zdecydowana.

12. Ile masz lat?
17 marca będę hot 17.

13. Znak zodiaku?
Ryby.

14. Czego szukasz u partnera?
Tego czegoś - nie umiem inaczej odpowiadać na pytania, które brzmią niczym z portali randkowych.
15. Ulubiony cytat?
Może to nie cytat, ale wiersz "Miłość" mojej ulubionej Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej.
"Nie widziałam cię już od miesiąca.
I nic. Jestem może bledsza,
trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,
lecz widać można żyć bez powietrza!"
16. Ulubiony aktor?
Brak!

17. Ulubiony kolor?
Od przedszkola odpowiedź na to pytanie brzmi niebieski. Teraz jest to, niestety, tylko tradycja, a moim ulubionym kolorem jest biały lub szary.

18. Muzyka głośna czy cicha?
Oczywiście cicha. Jestem wyjątkowo spokojną i opanowaną osobą, do której głośne słuchanie muzyki kompletnie nie pasuje.

19. Gdzie idziesz, gdy jesteś smutna?
Do najlepszego miejsca na Ziemi - mojego łóżka.




20. Ile zajmuje ci prysznic?
Minimum 15 minut, a górnej granicy niestety nie ma. Uwielbiam przemyślenia pod prysznicem, prawie tak samo jak śpiewanie Don't stop believin'.

21.  Jak długo zajmuje ci przygotowanie rano?
Jeśli jedzenie śniadania z równoczesnym sprawdzaniem Facebooka też się wlicza, to około godziny. Wolę mieć czas w zapasie niż spieszyć się rano.

22. Biłaś się kiedyś z kimś?
Razem z moją siostrą powinnyśmy założyć jakiś fight club.

23. Co ci się podoba u chłopców?
Kolejny temat, który jest moją piętą achillesową. Kompletnie nie wiem, musi mieć to coś i tyle.

24. Ulubiona potrawa?
Zawsze było to spaghetti i dalej tak jest, pewne rzeczy nigdy nie ulegają zmianie

25. Miejsce, które chcesz odwiedzić?
Jestem rozdarta pomiędzy Finlandią a Indiami. Z jednej strony Bollywood i jazda na słoniach, a ale z drugiej, kto nie chciałby spotkać Mikołaja i renifery w Laponii?

26. Ostatnie miejsce, w którym byłaś?
Dom Seweryna,  co za zbieg okoliczności.

27. Czy ktoś Ci się teraz podoba?
Tak!

28. Ostatni raz kiedy pocałowałaś kogoś?
Jakieś półgodziny temu! Słodkie, co?

29. Kiedy ktoś Cię ostatnio obraził?
Wyjątkowo dawno, bo nic nie pamiętam. Może i to lepiej?

30. Ulubiony słodki smak?
Toffie lub karmel - smaki zakazane, które mogłabym jeść tonami.

31. Na jakich instrumentach grasz?
Kiedyś na pianinie, gitarze, a nawet na flecie w podstawówce! Niczym człowiek-orkiestra!

32. Ulubiona część biżuterii?
Delikatne bransoletki i sportowe zegarki. Tak dla kontrastu!

33. Ostatni uprawiany sport?
Fitness, no i trochę jogi!

34. Jaką piosenkę ostatnio śpiewałaś?
Bad Boys Boba Marleya, ah!

35. Ulubiony tekst na podryw?
Brak ulubionych, ale jak czasami Seweryn coś powie, to zbieram szczękę z podłogi, haha :)

Chyba Was nie zanudziłam, co? Mam nadzieję, że nie przysnęliście w połowie pytań! :)
xoxo,
Aleksandra
Korzystając z okazji zapraszam na przeczytanie moich odpowiedzi - TMI tag. Pozdrawiam, Natalia.

czwartek, 1 stycznia 2015

2014/ 2015

Hej,na samym początku chciałabym wam życzyć szczęśliwego nowego roku. Dziś podsumuję ubiegły rok, podzielę się z wami moimi postanowieniami na ten rok oraz opowiedzieć o sylwestrze.
W tamtym roku spełniło się z moich największych marzeń - dokładnie rok temu. Byłam na koncercie mojej jednej z ulubionych piosenkarek Ewy Farnej. Wtedy zdałam sobie sprawę, że naprawdę miałam szczęście,bo był to jedyny koncert w tym województwie. Mówiąc ogólnie to był to dobry rok. Jak wiadomo mógłby być jeszcze lepszy poznałam sporo fajnych ludzi. Podjęłam trudną decyzję co do dalszej edukacji, jeżeli chodzi o profil. Miałam iść na inny,ale w ostatniej chwili zmieniłam decyzję. Jeżeli chcielibyście, żebym opowiedziała trochę o hotelarstwie to napiszcie pod tym postem. Jak wiadomo nie wiem wszystkiego, ponieważ uczę się dopiero kilka miesięcy. Chętnie podzielę się z wami natomiast wiedzą którą posiadam.
Postanowiłam w tym roku zrobić postanowienia noworoczne. W ubiegłych latach nie robiłam ich dosyć porządnie i nie trzymałam się tego niestety. Mam nadzieję,że w tym roku będzie inaczej. Pomyślałam,że podzielę się nimi z z wami.
1. Więcej ćwiczyć niż w tamtym roku - moim zdaniem warto dbać o formę i później cieszyć się elektami ciężkiej pracy
2. Więcej motywacji,wiary w siebie - tego brakowało mi zdecydowanie w tamtym roku
3.Uczyć się jeszcze więcej języka angielskiego - nie jestem bardzo dobra z tego języka dlatego chcę się jeszcze więcej uczyć, jak wiadomo angielski wszędzie jest potrzebny na hotelarstwie szczególnie
4. Zrobić prawo jazdy (?) - to pozostawiam pod wielkim znakiem zapytania, ponieważ osiemnaste urodziny mam dopiero na początku listopada i nie wiem,czy warto uczyć się zimą
5. Nie zaniedbywać bloga i pisać bardziej interesujące posty
Tegoroczne ostatnie sylwestra przed osiemnastką spędziłam niestety z rodziną. Miałam inne plany,ale nie wypaliły niestety w tym roku. Praktycznie nie miałyśmy z dziewczynami żadnego konkretnego planu, a jakoś chodzić bez konkretnego celu do rana mi się nie chciało. Zamiast tego miałam okazje zobaczyć jak mój brat cieszy się z balonów czy też z jakim zaciekawieniem ogląda petardy. Ja niestety nowy rok zaczęłam od przeziębienia. Do następnego postu cześć.
Taki prosty i szybki makijaż zrobiłam sobie na sylwestra.